Gdzie się podziała Wielkanoc?




Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu żadna z korporacji nie postanowiła wykorzystać tych Świąt na całego. Nie ma „Last Easter”, swetrów z kurczakiem i Kevina ze święconką.

Na studiach postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej o Wielkanocy. W końcu jestem kulturoznawcą. Chciałam przeżyć w końcu Święta z większą wiedzą. Co i jak, po co i skąd się wzięły pewne tradycje. Nie należę do żadnego kościoła, ale cenię sobie rytuały, przekazywanie pewnych rzeczy przez pokolenia. Skierowałam się do biblioteki uniwersyteckiej… by znaleźć cieniutką książeczkę, z której za wiele się nie dowiedziałam.

Nadal więc nie wiem do końca, o co chodzi z tą Wielkanocą. Dość, że brakuje oparcia w rzetelnej wiedzy, to nawet nie można się podeprzeć popkulturą.

Brak tych Świąt w kulturze, brak w modzie, brak w ludziach. Kiedy idzie Boże Narodzenie wszyscy wyciągają najcięższe działa. Wielkanoc zaś kończy się na poświęceniu jajek i ich zjedzeniu. Jawi się tak nijako, że nawet wielka machina konsumpcjonizmu nie wykorzystała okazji. Niby w sklepach są  jakieś ozdoby, kolorowe jajeczka, wstążeczki…

A ja się pytam: gdzie jest królik z czerwonym nosem? Sweter z owieczką? Dlaczego Band Aid nie zaczęło piosenki od „It’s Easter time”, a Mariah Carey nie śpiewała „All I want for Easter it’s you”? Co jest nie tak z Wielkanocą? Przecież to takie samo święto jak Boże Narodzenie.

Więcej moich grafik m.in. na szukamy.org

Czy to przez to, że nie ma już przytulnej atmosfery w stylu „koc, herbata, książka”? Nawet nam zesłano dzisiaj śnieg, żebyśmy zobaczyli, że te oba święta to jedno i to samo. Co nam zrobiła Wielkanoc? Kiedy już nawet nikt nie chce jej skomercjalizować, to coś musi być na rzeczy.

To powinno być takie radosne święto. Pełne nadziei, powitania wiosny, zjednoczenia z naturą. Może właśnie o to chodzi, że większość z nas już tego nie potrafi? Może Wielkanoc nie jest tak popularna w Stanach Zjednoczonych, więc nie mogła zostać przemielona przez konsumpcjonizm?

A może powinniśmy odkryć radość płynącą z niewinności tego święta? Wolne od konsumpcjonizmu! To nasz ostatni bastion w oblepionym reklamami świecie.

Muszę poszukać innych książek na ten temat.


Spokojnej i radosne Wielkanocy! Nieważne, czy jesteście wierzący. Wspólne tradycje są rytuałami, a te pomagają złapać oddech. Pa!

Mogą ci się również spodobać: