Jak wypełnić postanowienia noworoczne z sukcesem?




Zawsze byłam fanką robienia wszelkich list zadań, planów, rozrysowywania tego, co siedziało mi w głowie. Rzadko jednak udawało mi się wypełnić to wszystko, tym bardziej postanowienia noworoczne. Czekałam aż ta tajemna wiedza, jak nie zawalać obietnic danych samej sobie, objawi mi się pewnego dnia. Tak poniekąd się stało.

Czytaj dalej

Zanim dopadnie nas czas




Umarłam już prawie całkowicie. Potem znowu zapala się lampka życia. Tak niesiona przez falę, raz u góry, raz w dole, obijałam się o skały, żeby następnie ukoił mnie przyjemny dotyk wody. Płynę.
Wydaje mi się, że zawsze jesteśmy w odpowiednim miejscu. Czasem musimy się nauczyć, czego nie lubimy i nie chcemy robić. Nie tracimy czasu. Czas to pojęcie względne. Ten ziemski może się dla nas skończyć, gdzie indziej będziemy trwali wiecznie lub mrugnięcie okiem.
Czytaj dalej

Jeszcze tylko jedna książka i studia. Pułapka doskonalenia się




Jakiś czas temu czytałam książkę Elisabeth Gilbert „Wielka magia” i bardzo dotknął mnie jeden fragment. Autorka stwierdziła, że dzisiejsi ludzie czytają mnóstwo podręczników, kończą różne studia i kursy, a wszystko po to, żeby ZACZĄĆ się czymś zajmować. W przeciwieństwie do poprzednich pokoleń, nie rozpracowują piosenki ze słuchu, robiąc to na starzej gitarze. Nie chwytają za ołówek w każdej możliwej chwili, tylko myślą o studiach na ASP, które PRZYGOTUJĄ ich do malowania. Przykłady są moje, ale Gilbert zwróciła moją uwagę na coś, w co sama wpadłam.
Czytaj dalej

Czy istnieje życie na Marsie? Czyli o mojej chwilowej załamce i jak sobie z tym poradziłam




Jakiś czas temu pisałam o tym, że postanowiłam poświęcić się pisaniu. No i przyszedł. Kryzys. Brak wiary w sens życia. Nie w depresyjnym ujęciu. Dopadły mnie pytania o początek i koniec ludzkości. O Wszechświaty równoległe i o to, co się w nich kryje. Wtedy nic nie wydawało mi się sensowne. Musiałam poradzić sobie ze strachem, dorosłością i rozbuchanym ego. Chyba znalazłam rozwiązanie.
Czytaj dalej

Wróciłam na studia!




Jakiś czas temu pisałam, że nie wybieram się na magisterkę. Ten rok chciałam poświęcić rozwijaniu ścieżki zawodowej. Tak również będzie, ale przez przypadek odkryłam cudowność studiów magisterskich. Opowiem wam dzisiaj o plusach powrotu na studia.

Moją motywację zapisu na kierunek były przede wszystkim studenckie zniżki. Nie będę tego ukrywać, bo nie ma sensu. Przy okazji bardzo spodobała mi się jedna ze specjalności i stwierdziłam, że zapiszę się na wszelki wypadek, a jak będę miała czas, to skończę studia. Już w pierwszym tygodniu zajęć działy się niesamowite rzeczy.

Czytaj dalej

Skąd wiedzieć, co robić w życiu?




Rób to, co kochasz. To wzniosłe stwierdzenie ma wiele stron. Możemy żyć ze swojej pasji, możemy robić to, co kochamy i klepać biedę, ale możemy też… nie wiedzieć, co kochamy. Zawsze wydawało mi się, że skoro mam tyle pomysłów, to po prostu kocham wiele rzeczy. Ale z tego mętliku nie wychodziło nic konkretnego, a jedynie wielka presja, że nie zdążę zrobić wszystkiego i jeszcze być w tym dobra. Wczoraj moje życie się odmieniło, bo nareszcie zdecydowałam się na jedną rzecz. Jak udało mi się ustalić priorytety? I skąd wiem, że to jest właśnie to?

Mój poprzedni post wywołał bardzo pozytywny odzew. Napisali do mnie znajomi, ale również obca osoba (pierwszy mail od fana zaliczony). Jedna znajoma natchnęła mnie do napisania tego postu. Bo chociaż zgodziła się ze mną, że chce skupić się na tym, co jest tu i teraz, to nie wie za bardzo, co ma ze swoim życiem zrobić. Mnie udało się mój wewnętrzny chaos uporządkować. Teraz czas na was.

Czytaj dalej

Jak widzieć dobre strony życia




Źle, zimno i w ogóle masakra. Wszystko mogło być lepiej, mogło być inaczej. Mogłeś wieść życie jak z instagrama, ale zamiast tego żyjesz w szarej Polsce, gdzie nic się nie dzieje. Wstajesz codziennie do pracy i marzysz o tym, żeby się rozchorować i mieszkać w łóżku. Cokolwiek się dzieje zakładasz, że wszystko jest przeciwko tobie. A co jeśli wiódłbyś takie samo życie, tylko byłbyś z niego zadowolony?

Jakoś tak się dzieje, że mamy skłonności do widzenia złych stron. Może nauczyliśmy się widzieć tylko je? Tymczasem porażki można przekuć w sukces i nie jest to wcale wyczyn równoznaczny z wejściem na Mount Everest. Niewielu wie, że na szczyt tej góry prowadzą o wiele łatwiejsze drogi, niewymagające tak wielu poświęceń.

Czytaj dalej

Jak NIE zrealizować swoich marzeń? 5 porad




Masz marzenia. Dużo marzeń. Jedne są unikalne, drugie bardziej oklepane, jednak z jakiegoś powodu pragniesz osiągnąć dane cele w życiu. Jedne mają służyć relaksowi, drugie stabilizacji, trzecie rozrywce itd. Jakimś jednak trafem kończysz wykończony po całym dniu pracy i śnisz o tym, jakie by było twoje życie, gdybyś od kilku lat nie grzał na tej samej posadzie. Jak to się dzieje, że marzenia pozostają marzeniami, choć wszystkim o nich opowiadasz?

Na szczęście powody bardzo często okazują się te same. Zebrałam pięć głównych, abyś nareszcie mógł ruszyć z miejsca i zacząć realizować swoje cele.

Czytaj dalej