Sabrina, czyli czarownica kontra patriarchat




Postanowiłam obejrzeć netflixową Sabrinę w duchu slow life. Maksymalnie dwa odcinki na raz, ale zazwyczaj jeden. Rozciągałam to doświadczenie, bo ostatnio na grupie Zwierza Popkulturalnengo pojawiła się refleksja, czy to dobrze oglądać ciągiem serial i czy przypadkiem wtedy za szybko nie znika z pamięci. Sabrina ze mną była dosyć długo i dobrze. Ale na końcu pojawił się mały niesmak.

Czytaj dalej

Bohemian Rhapsody – czy można nagiąć prawdę dla efektu końcowego?




Od paru dni słucham w kółko piosenek Queen, a szczególnie nagrania z koncertu Live Aid, który dostał swoje piękne odwzorowanie w filmie „Bohemian Rhapsody”. Mimo precyzyjnych ruchów Ramiego Malika, odtwórcy głównej roli, wersja filmowa różni się od prawdziwej. Nie tylko tutaj nagięto prawdę, o co mają pretensje krytycy. Czy jednak w niektórych przypadkach takie zabiegi mogą być słuszne?

Czytaj dalej

Szatan kazał zrobić film




Polskie produkcje zawsze napawają mnie niepokojem. Rzadko, ale to absolutnie rzadko zdarzy się, że któraś zwróci moją uwagę. „Szatan kazał tańczyć” zainteresował mnie przede wszystkim motywem instagrama, którym zajmuję się naukowo.

Wczoraj poszłam na ten film do kina. I przypomniałam sobie, dlaczego nie lubię polskich filmów. Miałam również wrażenie, że jestem jedną z niewielu osób, które nawet mogą zrozumieć ten film. Już wyjaśniam dlaczego.

Czytaj dalej