Jeszcze tylko jedna książka i studia. Pułapka doskonalenia się




Jakiś czas temu czytałam książkę Elisabeth Gilbert „Wielka magia” i bardzo dotknął mnie jeden fragment. Autorka stwierdziła, że dzisiejsi ludzie czytają mnóstwo podręczników, kończą różne studia i kursy, a wszystko po to, żeby ZACZĄĆ się czymś zajmować. W przeciwieństwie do poprzednich pokoleń, nie rozpracowują piosenki ze słuchu, robiąc to na starzej gitarze. Nie chwytają za ołówek w każdej możliwej chwili, tylko myślą o studiach na ASP, które PRZYGOTUJĄ ich do malowania. Przykłady są moje, ale Gilbert zwróciła moją uwagę na coś, w co sama wpadłam.
Czytaj dalej

Jak polubić jesień. 5 praktycznych porad




Gdy dni są coraz krótsze, a nawet w dzień słońca nie widać, mamy ochotę zakopać się pod stertą ciepłych kocyków. Niczym jeże pod stertą liści, ciągnie nas do ciepła i z chęcią przeczekalibyśmy ten zimny okres w roku. Brak słońca nie pomaga też na poczucie humoru. Łapiemy tak zwaną „jesienną depresję”. Kiedyś też tak miałam, ale znalazłam sposób, żeby polubić jesień.

To bardzo proste. Drobne elementy potrafią zmienić nasze nastawienie. Jesień potrafi być piękna, albo brzydka, ale nie przez pogodę. Jeśli dołączymy do głośnego tłumu, skandującego „Znowu dziś pada”, na pewno nie wyniknie z tego nic dobrego.

Czytaj dalej

Jak mieć czas i pieniądze na przyjemności?




„Nie mam czasu” to najpopularniejsza wymówka dzisiejszych ludzi. Zaraz po niej przychodzi narzekanie na brak pieniędzy. Chodzimy przemęczeni, marząc o ciepłej herbacie i chwili na pielęgnację ciała, pójście do kina czy na czytanie książki, którą chcielibyśmy kupić (ale nie mamy za co). Zamiast tego wszystko robimy w biegu, a kiedy przychodzi co do czego, nasz budżet jest zbyt mały, żeby pomieścić przyjemności. Czy aby na pewno?

Ostatnio zrezygnowałam z pracy i wróciłam do poprzedniej. Będę zarabiać troszeczkę mniej, ale za to mój grafik będzie pasował do mojego rytmu tygodnia. W sieciówce muszę raz przychodzić na 6, raz na 15. Czasem kończę o 14, a czasem o 22. Mój tryb spania bardzo się rozregulował, a ponieważ wiem, co jest dla mnie ważne, zmieniłam pracę. Wolę chodzić wyspana i móc zaplanować cały tydzień czy miesiąc, niż dowiadywać się z dnia na dzień, czy mam przyjść do pracy. Zacznijmy więc od twojego planu, a później przejdziemy do budżetu.

Czytaj dalej

Skąd wiedzieć, co robić w życiu?




Rób to, co kochasz. To wzniosłe stwierdzenie ma wiele stron. Możemy żyć ze swojej pasji, możemy robić to, co kochamy i klepać biedę, ale możemy też… nie wiedzieć, co kochamy. Zawsze wydawało mi się, że skoro mam tyle pomysłów, to po prostu kocham wiele rzeczy. Ale z tego mętliku nie wychodziło nic konkretnego, a jedynie wielka presja, że nie zdążę zrobić wszystkiego i jeszcze być w tym dobra. Wczoraj moje życie się odmieniło, bo nareszcie zdecydowałam się na jedną rzecz. Jak udało mi się ustalić priorytety? I skąd wiem, że to jest właśnie to?

Mój poprzedni post wywołał bardzo pozytywny odzew. Napisali do mnie znajomi, ale również obca osoba (pierwszy mail od fana zaliczony). Jedna znajoma natchnęła mnie do napisania tego postu. Bo chociaż zgodziła się ze mną, że chce skupić się na tym, co jest tu i teraz, to nie wie za bardzo, co ma ze swoim życiem zrobić. Mnie udało się mój wewnętrzny chaos uporządkować. Teraz czas na was.

Czytaj dalej

Czy jesteś w stanie ocenić swój poziom szczęścia?




Ostatni miesiąc był dla mnie dosyć ciężki. Ale jeśli porównać go z życiem wielu innych ludzi, wcale nie jest tak źle. Dzisiaj przeżyłam apogeum swojego smutku, a następnie katharsis. Niezastąpioną zawodniczką okazała się moja mama, która przytaczając jeden cytat, zainspirowała mnie do napisania tego postu. Czy jesteśmy w stanie ocenić swój poziom szczęścia, skoro mamy skłonności do myślenia katastroficznego?

Zmieniłam pracę, by żyło mi się lepiej i dostatniej. Niestety bardzo się rozczarowałam i wracam do poprzedniego zajęcia. W dodatku wypłata dopiero dziesiątego, więc cały wrzesień żyłam z pożyczonych pieniędzy. W dodatku dorosłość w szeroko rozumianym sensie nie jest zbyt łatwa. Podejmowanie decyzji na temat tego, co chcemy robić w życiu, wywiera dużą presję. Czy nie łatwiej byłoby mieć jeden plan i się go trzymać?

Czytaj dalej

Sztuka odpuszczania




Chciałbyś nauczyć się gry na gitarze, rysowania, być mistrzem pływania i zdobyć Oscara? Zamiast jednak zdecydować się na jedną czynność znowu kończysz na beznamiętnym przeglądaniu facebooka, albo spędzasz czas na innych bezcelowych czynnościach. Kolejny dzień kończy się poczuciem winy. Organizacja to jedno, ale potrzebujesz jeszcze opanować sztukę odpuszczania.

Mamy tendencję do zapożyczania marzeń. Chcemy być sławni jak Ona, mieć piękne paznokcie jak z instagrama, udzielać się dobroczynnie jak On. Jak pewnie już zdążyłeś zrozumieć w życiu, tak się nie da. Doba ma 24 godziny i do ciebie należy zadanie, żeby wypełnić ją tylko tym, co dla ciebie najważniejsze. Jak jednak dowiedzieć się, co chcemy robić?

Czytaj dalej

Jak planować? Poradnik w 5 krokach




Dużo można pisać o tym, że dobry plan jest podstawą wykonania tego, co chcemy zrobić. Jednak organizacja to coś, czego trzeba się nauczyć. Konsekwencja w działaniu i plusy płynące z ułożonego dnia przyspieszają ten proces. Jak planować, żeby znowu nie skończyć na przeglądaniu facebooka?

Lubię organizację. Mimo to większość życia spędziłam przyklejona do komputera czy telewizora. Wstawałam w wolne dni o 12 i nie zajmowałam się niczym konkretnym. Teraz jest 8.34 i piszę post, a zdążyłam już poczytać książkę i poćwiczyć. Swój czas staram się wypełniać tylko priorytetowymi DLA MNIE sprawami. Chodź zobaczyć, jak to robię.

Czytaj dalej

Czy ważne jest gdzie tworzysz?




Zdobione zeszyty czy przepiękne kalendarze kuszą na instagramie, youtubie i blogach. Jeśli ich nie masz – koniec. Nie możesz napisać swojej powieści, ani zaplanować dnia. Potrzebujesz właśnie ich, aby zacząć coś robić. Czy aby na pewno?

Kiedyś na spotkaniu ze znajomym powiedziałam mu, że nie mogę zacząć pisać, bo nie znalazłam odpowiedniego notatnika. Wtedy on zdziwiony stwierdził, że „Jak to? Bierzesz zwykły zeszyt i piszesz”. To było dla mnie przełomowe. Z jednej strony wiedziałam, że nie potrzebuję specjalnych środków do pisania. Z drugiej jednak miałam pewne przekonanie, że taki piękny notatnik z instagrama na pewno zwiększyłby moją wenę.

Czytaj dalej