Jak wypełnić postanowienia noworoczne z sukcesem?




Zawsze byłam fanką robienia wszelkich list zadań, planów, rozrysowywania tego, co siedziało mi w głowie. Rzadko jednak udawało mi się wypełnić to wszystko, tym bardziej postanowienia noworoczne. Czekałam aż ta tajemna wiedza, jak nie zawalać obietnic danych samej sobie, objawi mi się pewnego dnia. Tak poniekąd się stało.

Czytaj dalej

(Nie)postanowienia noworoczne




Chcę wałęsać się z poetycką precyzją, wylegiwać się w łóżku i oglądać dużo filmów. Żyć tak, jakby każdy dzień był przygodą i nie wtłaczać się znowu w schemat. Jaki schemat? Bieganie pomiędzy studiami i pracą. Myślenie, że jestem oddalona od realizacji marzeń. To wszystko dzieje się tu i teraz.
Czytaj dalej

Czego nauczył mnie najgorszy rok w moim życiu




Nie lubię podsumowań i postanowień noworocznych. Może dlatego, że wiedziałam, że kończy się rok, w którym nic nie zrobiłam i zaczyna nowy, w którym znowu nic nie zrobię. Każdy jednak dzień mojego życia przyczynił się do tego, kim jestem dzisiaj. Kończy się najgorszy rok mojego dotychczasowego życia, jednak zamiast płakać, że nie mam już świątecznych słodyczy, chcę wam napisać, jak wiele się nauczyłam. I dlaczego po raz pierwszy raz w życiu czuję, że spełnię swoje postanowienia na 2017.
Czytaj dalej

Patti Smith i hygge




Dzisiaj ostatni dzień Świąt. Dobrze, że mamy jeszcze sylwestrowy wieczór i postanowienia noworoczne. Nigdy ich szczególnie nie lubiłam, teraz zinterpretowałam po swojemu, jak wszystko. Czytam artykuł o hygge – duński przepis na szczęście. Ci, którzy oskarżają popularyzatorów hygge o konspirację, chyba nigdy nie czuli się szczęśliwi. Czytam również książkę Patti Smith. Uświadomiła mi, że zapomnieliśmy złożyć życzenia Jezusowi z okazji jego urodzin. Pewnie moja podświadomość wspomina o tym w nagłówku postu, żeby zdobyć więcej kliknięć.
Czytaj dalej