Vogue w Polsce. Komentarz społeczny czy rozrzucone ziemniaki po podłodze?




Tak naprawdę nie obchodzą mnie magazyny o modzie. Chciałam jedynie poczuć się jak Carrie Bradshaw, która wolała „kupić Vogue’a, zamiast obiadu”. Twierdziła, że magazyn karmi ją lepiej. Tylko, żeby tak było, muszą się jeszcze w nim ukazywać artykuły.

Vogue Polska w zapowiedziach bardzo inspirował do komentatora społecznego. Już sama okładka wywołała niemałe zamieszanie i to nie na gruncie mody. Zamiast jednak ambitnego magazynu, dorobiliśmy się międzynarodowych… kampanii reklamowych.

Czytaj dalej